|
|
Super Mario Galaxy - najnowsza słynna odsłona gier Super Mario Bros
GrafikaTutaj pozdrawiam wszystkich, którzy nie wiedzieć dlaczego, lubią pożerać polygony oczami. Wiele razy poruszano kwestię mocy Wii. Ta gra udowodni wszystkim to, że Wii potrafi. Dla tych, którzy już grali, albo śledzili wszelkie filmiki i screeny związane z grą nie należy przypominać. Gra wygląda realnie świetnie. Otoczenie jest bardzo interaktywne, i stworzone z wielu różnych drobiazgów, większych albo mniejszych, które pięknie ze sobą współgrają tworząc rzeczywiście śliczne widoki. Nie ma mowy o jakichkolwiek pixelach lub nie potrzebnych kantach. Tekstury jak również modele są bardzo wypasioną. Piękne oświetlenie, wszędzie rzucające się w oczy śliczne efekty z wykorzystaniem systemów cząsteczek. Pryskająca i nadająca sąsiedztwie czerwony odcień lawa, ślicznie renderowane futerko, które aż się prosi ażeby je pogłaskać, kurz unoszący się pod skrzydełkami Bee-Mario, efekty świetlne, trawka, kwiatuszki i inne duperelki reagujące na podmuchy wiatru, nas czy w pewnych sytuacjach również na kontakt z Pointerem na ekranie - wszystko to wygląda faktycznie genialnie. Patrząc na tą grę widać, że ażeby zrobić piękną grę nie potrzebna jest przeogromna moc konsoli. Wielkie brawa dla panów z Nintendo. Niczego nie brakuje, jest w sam raz, a mimo to, gierca w ruchu wygląda po prostu niesamowicie!A ażeby jeszcze dosłodzić to muszę przyznać, że wspaniały system poruszania się kamery w każdej sytuacji umożliwi nam podziwiać piękne widoki układane z planet i gwiazd w oddali. Jak widać, w tej grze ucieszy się też wasze oko. Śmiało można przyznać, że Super Mario Galaxy posiada grafikę jakiej nie powstydziłby się dzisiejszy "gen" konsol, a gry takie jak Super Mario Brothers , Super Mario 2, Super Mario Bros XP, Mario Z, Mario Lord 2,Mario Adventures DX2, Mario Forever 3 , Mario Pack , Super Mario Mahjong , New Mario Bros raczej nie dogonią jej w grafice. Rozgrywka Czyli skąd Mario wziął się w kosmosie. Jak w prawie każdej grze z naszym bohaterem w czerwonej czapie, dokładnie tak samo i w tej, głównym powodem dla którego Mario, niczym Gagarin udał się w kosmiczne przestworza, jest porwanie przepięknej i szalenie gorącej księżniczki Peach przez szkaradnego i okrutnego Smoczyska Koppy. Tym razem zastajemy Królestwo Grzybków obchodzące Gwiezdny Festiwal, który odbywa raz na jakiś bardzo długi czas, a konkretnie... aaa kto ażeby tam wnikał w szczegóły, jest mega biba, a Mario posiada zaproszenie od samej księżniczki zatem nie wypada nie przyjść. Zaczynamy gdzieś w stolicy królestwa, możemy se pobrykać i nieco zapoznać się ze sterowaniem, w razie czego, można zapytać pobliskie muchomory co i jak. Ok, wiemy już, który przycisk do czego służy, zatem lecimy na imprezę, beztrosko podskakując idziemy w stronę zamku. W chwili obecnej zjawia się Koppa wraz ze swoimi Statkami Zagłady, wyrywa cały zamek wraz z księżniczką i unosi go wysoko w górę, udaje nam się na niego uzyskać w ostatniej chwili, lecz wtedy Kamek dokłada starań byśmy jednak za blisko nie byli i wysadza nas w kosmos, dosłownie.Budzimy się na niewielkiej planetce i tak rozpoczyna się nasz pościg za Bowserem. Spotykamy tam nową postać - księżniczkę Rosalinę. Jej prawdopodobne pochodzenie wyjaśnią Ci jej opowiadania, które potem będą się odblokowywać w bibliotece, niemniej jednak o tym w przyszłości. Rosalina udziela nam pomocy w postaci nowej kwalifikacji zwanej "spin attack", mi to się kojarzy z Linkiem i Zeldą, aczkolwiek to nie to samo. Oprócz pomocy Kosmiczna Królewna ma do nas prośbę, ktoś skradł Gwiazdy z jej obserwatorium, które zarazem jest także statkiem kosmicznym, kometą albo czymkolwiek innym co jeszcze podróżuje po kosmosie. I tutaj posiadamy tożsamy metodę na grę jak w poprzednich platformerach 3D z Mariem - szukamy gwiazdek! Myślę, że to na tyle. W końcu gier z Mariem nie kupuje się dla fabuły. Czyli jak się gierka? To dopiero pytanie! Także miałbym ochotę znać na nie odpowiedź. Tak w rzeczywistości to bardzo ciężko jest słowami oddać poziom zabawy jaki sprawi Tobie ta gierca. Mógłbym powiedzieć, że jest to nie możliwe, ale wtedy straciłbym tutaj posadę... Więc nie powiem! Ma możliwość zacznę od tego, że nareszcie powróciły stare, niemniej jednak bardzo jare triki znane fanom z gry Super Mario 64! Znów możemy przeskakiwać duże odległości za pomocą Long Jump'a, popisywać się przed innymi pięknym Triple Jump'em zakończonym saltem, dostawać się na wyższe platformy Side Jump'ami oraz fikać salta do tyłu z pozycji kucającej. Do tej paczki znanych nam trików dołącza jeszcze wiele. Zasadniczym z nich jest Spin Attack - tworzy się go za radą Wiimote'a, wystarczy nim lekko potrząsnąć i już Mario radośnie obraca się wokół własnej osi, bijąc po twarzy różne Goombasy, Kameki itp. niszcząc kryształy i skrzynki, czy także przechylając tajemnicze dźwignie. Są również triki, o których nie wspomniano w instrukcji jak na przykład: samo-naprowadzający Ground Pound potrafiący zgnieść pobliskiego wroga nawet o ile zrealizowaliśmy trik nieco za daleko od ofiary. Całą tą serię morderczych skoków i ataków możemy wymierzyć w naszych wrogów... ale czy to aby z całą pewnością wszystko czym możemy w nich mierzyć? Otóż nie. Jak zapewne wiecie, w grach z Mariem w każdym momencie się coś zbiera przykładowo: monetki. W tej także możemy je zbierać, jednak, że akurat one są niewiele przydatne - odnawiają nasze życie, to wszystko. W grze można odkryć znacznie smaczniejsze kąski o nazwie "Star Bit". Są to kawałeczki gwiazd, które spadają z nieba, wylatują z wrogów albo po prostu, ot przynajmniej po prostu wiszą se na drzewach! Zbierać je standardową procedurą, nachodząc na nie, niemniej jednak wydaje się to nieco nużące gdy zbieramy ilości znacznie przekraczające 100,200 albo więcej. Od tego mamy na ekranie nasz pointer! Jest to kursorek, którym możemy poruszać za radą wiimote'a. Po prostu celujemy wiimote'm w ekran, dotykając kursorkiem owych Star bitów, a te natychmiast zaczynają lecieć w naszym kierunku, dzięki czemu zbieramy je znacznie szybciej. Do czego potrzebne nam Star Bity? A przynajmniej i po to by uzyskać nadprogramowe życie za 50 takowych kawałeczków, niemniej jednak co bardzo istotne, możemy nimi strzelać. Mierzymy kursorem we wroga i strzelamy mu takimi kamykami w twarz, wróg zostaje ogłuszony, a my możemy wtedy sprzedać mu buta po zębach. Na bossa niestey to nie pomaga, wtedy sami musimy odnaleźć jak trzeba je zastosować, jeżeli ogólnie rzecz biorąc powinno się. To tyle jeżeli chodzi o dyskryminację wysłanników Jaszczura.W grze wszakże musimy szukać gwiazdek! Gdzie ich poszukiwać? Jak już wcześniej wspomniałem, spotykamy nową księżniczkę - Rosalinę. Rosalina przyjmuje nas do swojego obserwatorium, skąd możemy obserwować pobliskie planety. Zdobywając więcej gwiazdek, doładowujemy moc obserwatorium, co stwarza, że możemy patrzeć dalej w przestrzeń i dostrzegać nowe planety, na których znów szukamy gwiazdek. Gierca jest bardzo zróżnicowana i nie pozwoli nam na nudę. Nigdy nie będzie tak, że będziecie poprzez dłuższy czas robić to samo, prawdopodobnie że zechcecie. Jednego razu będziemy śmigać i brykać, standardowo. Chwilę potem możemy już użyć jednego z power-upów, które są naprawdę świetne. Polatamy sobie jako pszczoła, pobiegamy po wodzie niczym Bruce Wszechmogący, a to za sprawą lodowego Powerupa, który zamraża wodę pod naszymi stopami, jest również oldschoolowy Ognisty Kwiat pozwalający na rzucanie ognistych kul albo jeżeli ktoś preferuje, sprężynowy grzybek, dzięki któremu będziemy odbijać się w nieskończoność od wszystkiego co wyłącznie znajdzie się w naszym otoczeniu. Dla zagorzałych fanów Maria (i nie tylko dla nich) niewątpliwie przypadną do gustu oldschoolowe kawałki plansz, w których posiadamy do czynienia z istnym side-scrolowym platformerem. Kamera wówczas ustawia się z profilu, a my naginamy w prawo jak za starych dobrych czasów. Do tego dochodzi bardzo ciekawe wykorzystanie sposobności wiimote'a przy podmuchiwaniu bańki, w której umieszcza się nasz bochater, zjazdach na płaszczce gdzie by skręcić należy przechylać pada w prawo i lewo, zjazdy na piłce z gwiazdką czy też wspinanie się po pnączach i łodygach machając wiimote'm na boki.No wspaniała, mamy platformówkowe oldschoolowe zagrania znane nam z Marianów. Skoki, świetne powerupy i nowe sterowanie, wykluczając nowe sterowanie wydaje mi się, że to wszystko jest teraz z poprzednich gier z Mariem. Potrzebny jest nam jakiś motyw przewodni, wokół, którego nowy Mario mógłby się obracać. Na 100% nie mogło go zabraknąć, tutaj jest to kategorycznie grawitacja! Sferyczne światy zostały już w kilku grach przed Super Mario Galaxy, niemniej jednak w żadnej z tych gier, nie było czegoś takiego jak tutejszy system grawitacji dla każdej z planet. Jest to rzecz niesamowita! Nie wiem jak inni, niemniej jednak ja uwielbiam w pewnych sytuacjach spędzić ciut czasu na tych małych planetkach skacząc najdalej jak umiem i obserwując jak grawitacje z pobliskich planet oddziaływują na Maria. W rzeczywistości świetne widowisko. Można latać dookoła planety próbując pobić ilość okrążeń bez spadnięcia na ziemię, "ósemkować" na mniej więcej 2 pobliskich planetek itd i tak dalej. W dodatku, w pewnych przypadkach można, a dosłownie powinno się wykorzystać grawitację aby uzyskać się w określone miejsca. Tego rzeczywiście opisać się nie da, zagrajcie, a zrozumiecie, że wszelkiego rodzaju zarzuty, iż Super Mario Galaxy opiera się na zerżniętym pomyśle z innych gier są zwyczajnie śmieszne. Super Mario Galaxy poprostu unicestwia wszystkie poprzednie próby zrobienia sferycznych światów. Pod kątem gameplayu nie ma się co zastanawiać, gra da wam żart świetnej zabawy, i to na długie godziny. Co prawda aby przejść wątek kluczowy wystarczy nam wyniuchanie zaledwie 60 gwiazd, niemniej jednak wierzcie mi, dla was samych na 60 się nie skończy, a zdobycie 120 to już całkowicie inna i trudniejsza bajka. Oprócz tego gierka posiada bardzo miłe niespodzianki i sekrety czekające na odnalezienie lub odblokowanie! Do dzieła! Dźwięk Tutaj zacznę od wielkich gratulacji dla pana Koji Kondo , a ponadto jego orkiestry, z którą przygotował ten istny majstersztyk w tej dziedzinie. Muzyka jaką przyjdzie Tobie usłyszeć w tej grze jest rzeczywistym arcydziełem. Szczerze zazdroszczę japońskim członkom klubu Nintendo tej płytki z OST'em którą dostali do swojego egzemplarza gry. Jest to szereg przepięknych kawałków, świetnie skomponowanych i zagranych poprzez orkiestrę. Piękna instrumentalna muzyka, a nie żadne tam komputerowe brzdęki z midów. Co mnie bardzo mile zaskoczyło, to chór dokładający spersonalizowane 3 grosze w czasie walki z Bowserem, dzięki czemu buduje się bardzo epicki klimat, pomimo iż jest to, że tak powiem "jedynie", a może "aż" Mario. Muzyka ślicznie zgrywa się z poziomami jakie przyjdzie nam zwiedzić. Dam głowę, że inni ludzie którzy zagrają będą jeszcze przez długi okres czasu po graniu nucić melodie usłyszane w grze. Jeśli chodzi o same dźwięki to co tu pisać, są śmieszne i zabawne jak to w grach z Mariem, no i te Marianowe okrzyki. W naszej opinii oddają one wyłącznie poziom zabawy jaka towarzyszy nam w czasie gry. Ogółem... Ogółem rzecz biorąc, Super Mario Galaxy jest grą, w którą każdy gracz, nie ważne czy nowicjusz, czy również wysoko zaawansowany, powinien zagrać. Niedużo tego, że powinien, musi. Ta część przygód Hydraulika, świetnie łączy najlepsze oldschoolwe motywy ze osobistych poprzedniczek z zupełnie nowymi i świeżymi pomysłami co daje doskonałą rozrywkę, zarówno dla fanów jak i tych, którzy z Mariem nie mieli styczności. W naszym kraju, gdzie z pieniędzmi jest ciut ciężko ma możliwość to głupio zabrzmieć, ale jeżeli pieniążków ludzie nie brakuje, kochasz ten rodzaj rozrywki jaki dają ludzie gierki i masz Wii - Kupuj tą grę! ... a jeśli nie masz Wii? Kupuj Wii i tą grę!
http://swiat.na-blogu.pl/index.php/2011/01/super-mario-forever/
![]() data dodania wpisu: 17-05-2011
Keywords: mario games, mario forever,gry mario, free mario, games mario, mario download, download mario bros, mario online
|
Google IP : |
MSN IP : |
Yahoo! IP : |
Google BL : |
MSN BL : |
Yahoo! BL : |
wpis umieszczony jest w podkategoriach:
tagi:
0
0
0
0
0
0
